niedziela, 21 września 2008
***
Czesław w klubach, Czesław w Trójce, Czesław w Wyborczej, Czesław w Uwaga! TVN. Boję się otworzyć lodówkę.
czwartek, 18 września 2008
Plondroprzebłyski
No proszę. Plondrofonia nigdy jakoś nie zadomowiła się mocniej w świadomości społecznej (no może z wyjątkiem zbanalizowanego z lekka wariantu mashup'u reprezentowanego przez inicjatywy w rodzaju "2 many dj's").
Oczywiście tym bardziej w naszym kraju plondrofonia to biała plama. Świadczy o tym choćby fakt, iż w polskiej Wikipedii nie istnieje hasło "plondrofonia". Tak więc niezorientowanych a zainteresowanych (no i warunek trzeci: władających w miarę językiem angielskim) odsyłam tutaj tutaj .
A tu nagle proszę - na łamach jednego z najbardziej poczytnych periodyków w naszym kraju pojawia się (przychylna!) recenzja płyty projektu Girl Tank, czyli, jak by nie było, plondro, plondro! Elektroniczną wersję artykułu znajdziecie tutaj tutaj.
Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia to płyta jest (hmmm...) przyjemna, jednak to nie ten rodzaj plondrofonii, jaki lubię najbardziej. Mamy tu bowiem do czynienia z materiałem bazującym na źródłach czysto muzycznych, ograniczonych do tego, co można było usłyszeć na listach przebojów ostatnich dwudziestu lat i zorganizowanych głównie na zasadach zbliżonych do typowego mashup'u. A nawet jeśli chodzi o działania na podobnym, pop-papkowym poletku to niedoścignionym wzorem pozostaje "Action Packed Mentalists Bring You the Fucking Jam" by Kid 606.
Płyta wypuszczona została przez Illegal Art (na ich stronie do ściągnięcia za dowolną sumę - taka powtórka z Radiohead). Największą zasługą tego ciekawego wydawnictwa jest chyba wypuszczenie na świat albumu "What Does It All Mean? (1983-2006 Retrospective)" Pana kryjącego się pod ksywką Steinsky. Steinsky to ważna postać w świecie "kradzionych dżwięków" a i jego wpływ na rozwój hip-hop-u był niemały (choć pewnie niewielu obecnych miłośników tego gatunku o tym wie). Co mi przypomina, że jakiś czas temu widziałem recenzję również tego albumu w innym czasopiśmie (a może nawet w tym samym?). No, ogółem sympatycznie.
A więc kończąc ten plondrofoniczny wątek uraczmy się porcją klasyki :-):
.
Oczywiście tym bardziej w naszym kraju plondrofonia to biała plama. Świadczy o tym choćby fakt, iż w polskiej Wikipedii nie istnieje hasło "plondrofonia". Tak więc niezorientowanych a zainteresowanych (no i warunek trzeci: władających w miarę językiem angielskim) odsyłam tutaj tutaj .
A tu nagle proszę - na łamach jednego z najbardziej poczytnych periodyków w naszym kraju pojawia się (przychylna!) recenzja płyty projektu Girl Tank, czyli, jak by nie było, plondro, plondro! Elektroniczną wersję artykułu znajdziecie tutaj tutaj.
Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia to płyta jest (hmmm...) przyjemna, jednak to nie ten rodzaj plondrofonii, jaki lubię najbardziej. Mamy tu bowiem do czynienia z materiałem bazującym na źródłach czysto muzycznych, ograniczonych do tego, co można było usłyszeć na listach przebojów ostatnich dwudziestu lat i zorganizowanych głównie na zasadach zbliżonych do typowego mashup'u. A nawet jeśli chodzi o działania na podobnym, pop-papkowym poletku to niedoścignionym wzorem pozostaje "Action Packed Mentalists Bring You the Fucking Jam" by Kid 606.
Płyta wypuszczona została przez Illegal Art (na ich stronie do ściągnięcia za dowolną sumę - taka powtórka z Radiohead). Największą zasługą tego ciekawego wydawnictwa jest chyba wypuszczenie na świat albumu "What Does It All Mean? (1983-2006 Retrospective)" Pana kryjącego się pod ksywką Steinsky. Steinsky to ważna postać w świecie "kradzionych dżwięków" a i jego wpływ na rozwój hip-hop-u był niemały (choć pewnie niewielu obecnych miłośników tego gatunku o tym wie). Co mi przypomina, że jakiś czas temu widziałem recenzję również tego albumu w innym czasopiśmie (a może nawet w tym samym?). No, ogółem sympatycznie.
A więc kończąc ten plondrofoniczny wątek uraczmy się porcją klasyki :-):
.
Etykiety:
girl tank,
illegal art,
mashup,
negativland,
plondrofonia
środa, 17 września 2008
Zamiast powitania
Post pierwszy, a więc musi być pozytywnie.
A pozytywnie jestem nastawiony, bo koncertowo jesień zapowiada się całkiem nieźle.
po pierwsze primo - lofi festiwal i Don Caballero czyli prawdziwy amerykański Don :-):
Po drugie primo - we Wrocławiu nieomalże apokalipsa. Choć nazwa Avant Music Festiwal nie zapowiada arcyciekawego wydarzenia to rzut okiem na program rozwiewa wszelkie wątpliwości.
The Thing z Vandermarkiem, Zu w dwóch odsłonach, MoHa!, Ribot, Piernik, desant ze Szczecina czyli Musica Genra on tour ... i tak dalej. Cała impreza dość rozciągnięta w czasie, ale chyba warto by było się tam przeprowadzić na półtora miesiąca.
No to uwaga, bo urywa głowy:
No i po trzecie primo: noise, noise, fuckin' noise - Bez Kontroli. Coś dla prawdziwych hardkorowców i w dodatku wstęp free. Zawita tam m.in. Nojsens aka Dawid Chrapla, którego sobie teraz posłuchamy ponieważ to bardzo zdolny młody człowiek:
A oprócz tego wiele ciekawych rzeczy, jak na przykład Lightning Bolt w poznańskich Kisielicach.
To by było na tyle. Posoka mówi: do zobaczenia.
A pozytywnie jestem nastawiony, bo koncertowo jesień zapowiada się całkiem nieźle.
po pierwsze primo - lofi festiwal i Don Caballero czyli prawdziwy amerykański Don :-):
Po drugie primo - we Wrocławiu nieomalże apokalipsa. Choć nazwa Avant Music Festiwal nie zapowiada arcyciekawego wydarzenia to rzut okiem na program rozwiewa wszelkie wątpliwości.
The Thing z Vandermarkiem, Zu w dwóch odsłonach, MoHa!, Ribot, Piernik, desant ze Szczecina czyli Musica Genra on tour ... i tak dalej. Cała impreza dość rozciągnięta w czasie, ale chyba warto by było się tam przeprowadzić na półtora miesiąca.
No to uwaga, bo urywa głowy:
No i po trzecie primo: noise, noise, fuckin' noise - Bez Kontroli. Coś dla prawdziwych hardkorowców i w dodatku wstęp free. Zawita tam m.in. Nojsens aka Dawid Chrapla, którego sobie teraz posłuchamy ponieważ to bardzo zdolny młody człowiek:
A oprócz tego wiele ciekawych rzeczy, jak na przykład Lightning Bolt w poznańskich Kisielicach.
To by było na tyle. Posoka mówi: do zobaczenia.
Etykiety:
don caballero,
gustafsson,
koncerty,
noise,
vandermark
Subskrybuj:
Posty (Atom)